Wyświetlam 1 - 4 z 4 notek

Memi wyskakuj!!!

  • Napisane 21 lutego 2013 o 22:20

Dzisiaj doszłam do wniosku że moja wspaniała córka chyba potrzebuje spokoju : No bo tak… całą ciąże czułam się świetnie, a więc praca na pełnych obrotach :D Ale jak sie lubi co się robi to nic nie przeszkadza:) więc nawet z brzuchem – pracowałam dalej… oczywiście pranie, sprzątanie, itp itd – n pełnym gazie. Jak wspominałam od tygodnia jestem w domu – ale nadal – mieszkanie trzy razy odkurzaczem, kurze wytarte 3 razy :P Aktywność all the time… NO I NIC… cisza… Memi jak siedziała w brzuchu tak siedzi nadal… I wpadłam własnie na GENIALNY pomysł – może wystarczy położyć się, nic nie robić i sama wyskoczy????? :)))) A jak to było u was? Ktoś sie podzieli :)))

na korepetytorke sie nie nadaje…

  • Napisane 20 lutego 2013 o 21:59

Więc od dokładnie tygodnie jestem sobie w domku :D Bo jak na rozpoczynający się 39 tydzień ciąży – wreszcie wypadało troche przystopować :P Ale oczywiscie ze ja jestem powsinoga, w kółko niewygadana, jest to dla mnie MEGA massakra… postanowiłam więc udzielić pomocy koleżance z roku i skoro wiem coś więcej i moge swoja  wiedza pomoc – no to czemu nie … :P JEDNAK moje nerwy sa mega słabe :P nie opanowałam swojego ironicznego tonu po kolejnym z rzędu „głupim” pytaniu… ale … ok… przynajmniej czas mi zleciał… Za to koleżanka (dwa lata starsza!!!) która żyje tylko pracą i  związkiem  (stałym, choć niesfinalizowanym) stwierdziła że wiele jeszcze przed nią i nie wie czy jest na to gotowa… Mój szkrabek przybiegał co chwila, a to piciu, a to żeby się z nim pobawić, a to coś pokolorować, a to „MAMA KUPA” (no i szok w oczach mojej szczupłej blondi był nieziemski – „co on powiedział? KUPA? ” bo to takie dziwne? Zapytałam – „chyba ludzka rzecz co? dzieci tez robia kupe wiesz?” chyba zlekka przegiełam :P ale juz nie mogłam…. )

I tak to sobie zleciało… potem oczyqiscie pytanai – „a nie boisz się porodu? a co jak dzieciątko będzie chore?” NOoOoO super… na szczęście nauczyłam sie już i na takie teksty odpowiadam – wiesz to nie jest chyba pora i ja nie jestem osoba do rozmowy na takie teamty…” „NO TAK MASZ RACJE< PRZEPRASZAM” …”a no proszę”- pomyślałam… grrr ludzie nie mysla na prawde… WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE, a nasza mala rybka niedługo bedzie cała i zdrowa razem z nami :)))

Dzień dobroci :D

  • Napisane 19 lutego 2013 o 00:28

To czego o mnie nie wiecie to że kończę mgr … wczoraj o godz 23.48 dowiedziałam iż magicznie FUKSIASTA sesja zdana :D i to całkiem całkeim dobrze :D No i … dzisiaj czytając te denne pytania moich kolegów studentów i studentek – postanowiłam im pomóc rozwiązać ilka zadań… Wkurza mnie tylko to, że ja z brzuchem, dzieckiem, mężem, pracą i domem na głowie dałam radę wszystko zdać, pouczyć się, wyspać, posprzątać, ugotować, wyprać, zrobić zakupy, całą wyprawkę, odwiedzić jeszcze pół rodziny…ehhh i tak by dalej wymieniać… a ONI nie mogli?!?!?! NO ale OK… pomogłam :D I musiałam się tym pochwalić :D A co :D

Witaj, świecie!

  • Napisane 17 lutego 2013 o 21:50

Sama nie wiem od czego zacząć, to mój pierwszy blog, ale na pewno się rozkręcę :) Mam tyle myśli w głowie, o których chcę napisać, którymi chcę się podzielić…

Na początek mówię CZEŚĆ wszystkim Młodym Mamom :) Jak młodym? Notka o mnie powstanie wkrótce :)